Płonący Dom
Co zabrałbym ze sobą z płonącego domu? To pytanie postawili sobie i swoim znajomym autorzy projektu “The Burning House”. A efekty są niezwykle ciekawe. Dziecko, czy też ukochany zwierzak to oczywisty wybór, ale znajdziemy tu także książki, płyty, aparaty fotograficzne, instrumenty muzyczne, nieodłączne laptopy, a nawet broń. O czym jeszcze myślimy w takiej chwili? Moją uwagę zwróciło to, jak często uczestnicy projektu wybierali zdjęcia. Kilka lat temu czytałam, że przeprowadzono nawet na temat badania, które potwierdziły to, że rodzinne fotografie, bez znaczenia czy są piękne, czy też całkiem zwyczajne, mają dla większości ludzi ogromne znaczenie. A albumy, w których zatrzymane są nasze wspomnienia są jednymi z pierwszych rzeczy, jakie zabieramy ze sobą w chwili zagrożenia.
A co Państwo zabraliby ze sobą? Podeślijcie proszę swoje zdjęcia (czekam na nie tydzień – do 21 października – ewa@decollage.pl), z przyjemnością opublikuję je na łamach decollage.pl! Ja już szykuję swój zestaw.
{Via: mymodernmet.com}











Znam stronę od dawna, lecz jeszcze jakoś nie zrobiłem zdjęcia :)
Zainspirowany jednak theburninghouse.com założyłem coś o trochę podobnej funkcji…
Jeśli macie ciekawe (lub i nie) biurko, czy pracownię – wrzućcie zdjęcie na http://myowndesk.tumblr.com/ :)