Cinemagraphs, czyli niekończące się historie
Więcej niż zdjęcie, mniej niż film - tak w skrócie można opisać wymyśloną przez Jamie Becka i Kevina Burga technikę nazwaną przez nich Cinemagraphs. Subtelne, eleganckie zdjęcia ożywione są lekkim podmuchem wiatru lub migoczącym delikatnie światłem. Złożone z wielu klatek animowane gify są, jak niekończąca się historia – bez początku i końca. Mnie urzekły te ulotne, zapętlone na zawsze chwile.
{Więcej zdjęć: fromme-toyou.tumblr.com}







Mnie to raczej irytuje…
W dużej ilości z pewnością te animacje mogą być męczące. Ale zdjęcia same w sobie tak ładne, że nie mam nic przeciwko subtelnemu ruchowi :)
Następnym krokiem powinny być cinemagraph prints:)
Pozdrawiam
Genialne! Jak oni to robią ze to ma taka fajną jakość a tak mało waży?
35 klatek a nie całe 0,5 mega :-)
“Genialne! Jak oni to robią ze to ma taka fajną jakość a tak mało waży?” Też mnie to zastanawia :)
Niesamowite – nie mogę oderwać wzroku od tych fotek :)
okno restauracji super!
[...] Wami zdjęciem mojego ulubionego fotografa Jeanloup Sieffa i pełną słońca fotograficzną bryzą Jamiego Becka [...]