Cinemagraphs, czyli niekończące się historie

Więcej niż zdjęcie, mniej niż film - tak w skrócie można opisać wymyśloną przez Jamie Becka i Kevina Burga technikę nazwaną przez nich Cinemagraphs. Subtelne, eleganckie zdjęcia ożywione są lekkim podmuchem wiatru lub migoczącym delikatnie światłem. Złożone z wielu klatek animowane gify są, jak niekończąca się historia – bez początku i końca. Mnie urzekły te ulotne, zapętlone na zawsze chwile.

CinemagraphsCinemagraphsCinemagraphsCinemagraphsCinemagraphsCinemagraphsCinemagraphs

{Więcej zdjęć: fromme-toyou.tumblr.com}

Podobne artykuły

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Kota, a że na prezentowanych poniżej fotomanipulacjach pojawiają się dzieła sztuki pozwoliłam sobie zamieścić kilka przykładów

Czytaj Dalej...

Uchwycenie ułamka sekundy, w którym porcelanowe figurki rozpadają się na setki elementów nie jest proste. Fotograf Martin Klimas wpadł jednak

Czytaj Dalej...

Max Cardelli – włoski fotograf zajmujący się głównie modą, reklamą i portretowaniem gwiazd tym razem wyruszył w podróż ulicami Hawany. Stolica

Czytaj Dalej...

Jeżeli czasem zastanawialiście się Państwo nad tym, jak wyglądałyby w kolorze różne ważne zdarzenia i postacie historyczne, jestem pewna, że

Czytaj Dalej...

8 Komentarzy

    Mnie to raczej irytuje…

  • W dużej ilości z pewnością te animacje mogą być męczące. Ale zdjęcia same w sobie tak ładne, że nie mam nic przeciwko subtelnemu ruchowi :)

  • Następnym krokiem powinny być cinemagraph prints:)
    Pozdrawiam

  • Genialne! Jak oni to robią ze to ma taka fajną jakość a tak mało waży?
    35 klatek a nie całe 0,5 mega :-)

  • “Genialne! Jak oni to robią ze to ma taka fajną jakość a tak mało waży?” Też mnie to zastanawia :)

  • Niesamowite – nie mogę oderwać wzroku od tych fotek :)

  • okno restauracji super!

  • [...] Wami zdjęciem mojego ulubionego fotografa Jeanloup Sieffa i pełną słońca fotograficzną bryzą Jamiego Becka [...]

Dodaj komentarz