Annie Leibovitz w krainie kiczu?

Blisko rok temu pisałam o wyprawie Annie Leibovitz w krainę czarów. Dzisiejszy artykuł też jest o zdjęciach słynnej portrecistki. Tym razem trafiła ona jednak do Disnejowskiej krainy kiczu.

Zdjęcia wykonane na zmówienie amerykańskiej wytwórni lśnią i czarują feerią barw. Za tą kolorową  powłoczką niewiele się jednak kryje. Żałuję, że wśród prezentowanych zdjęć nie odnajdziemy nawet śladu pełnego przenikliwości spojrzenia na portretowaną osobę, z którego od zawsze słynęła artystka. Czy usprawiedliwieniem dla lekkości projektu może być komercyjny charakter prac? Jestem ciekawa Państwa opinii.

Annie Leibovitz w krainie kiczuAnnie Leibovitz w krainie kiczuAnnie Leibovitz w krainie kiczuAnnie Leibovitz w krainie kiczuAnnieLeibovitz

Ja trzymam się nadziei, że to może tylko chwilowe i Annie wróci do porterów równie udanych, jak te:

Annie LeibovitzAnnie LeibovitzAnnie LeibovitzAnnie Leibovitz

{Zdjęcia via: webdesignerdepot.com}

Podobne artykuły

Surrealistyczne, hipnotyzujące zdjęcia Rodney’a Smitha spodobają się z pewnością miłośnikom dzieł René Magritta. Na pomysłowych, świetnych kompozycyjnie fotografiach przewijają się panowie

Czytaj Dalej...

Powrót do dzieciństwa – to tytuł zabawnego projektu autorstwa Julien Mauve. Artystka zainspirowana odnalezionymi na strychu swoimi zabawkami stworzyła serię

Czytaj Dalej...

Ted Sabarese słynie z prac pełnych polotu i poczucia humoru. Tymi słowami można także opisać serię zdjęć prezentowaną poniżej, której

Czytaj Dalej...

Uchwycenie ułamka sekundy, w którym porcelanowe figurki rozpadają się na setki elementów nie jest proste. Fotograf Martin Klimas wpadł jednak

Czytaj Dalej...

5 Komentarzy

    Zgadzam się z Tobą w stu procentach.

  • Fotograf musi z czegoś żyć, Czasami trzeba iść w wymagania klienta , to nie pierwsza fatalnie kończąca się współpraca na linii Anie-Disney
    warto zobaczyć to http://blurppp.com/blog/?p=1800

  • mini wystawa z Wawki jest 100 razy lepsza od projektu Disneya ;/

  • kiedy zaczniecie odróżniać sztukę od pracy na zlecenie? przychylenie się do wymagań pracodawcy niczego nie ujmuje jej talentowi.

  • Cóż… Są zlecenia pod którymi się podpisujemy, a są i takie którymi płacimy rachunki i zapominamy :) Życie…

Dodaj komentarz