Ożywić obraz
Ożywić obraz! - któż czasem o tym nie myśli, oglądając dzieła ukochanego malarza? W piatek na ekrany polskich kin trafił najnowszy film Lecha Majewskiego Młyn i krzyż, który jest właśnie takim spełnieniem marzeń. Reżyser ożywił “Drogę Krzyżową” Bruegla – jedno z najważniejszych dzieł w dziejach sztuki. Ponieważ sama nie miałam jeszcze okazji zobaczyć tego filmu nie piszę na jego temat na razie nic więcej, ale zachęcam z całego serca do wybrania się na seans do kina!
Pomyślałam jednak, że miło by było zobaczyć ożywione przez artystów obrazy. Już w XIX i na pocz. XX wieku był to często pojawiający się motyw w sztuce fotograficznej (zainteresowanych odsyłam do książki Małgorzaty Komzy “Żywe obrazy. Między sceną, obrazem i książką”).
Dziś przeniesiemy się w bardziej współczesne czasy. Chciałabym zaprezentować Państwu niezwykle subtelną sesję fotograficzną, autorstwa Petera Lindbergha, której bohaterką była utalentowana i piękna aktorka Julianne Moore. Zdjęcia wykonano na zamówienie magazynu Harper’s Bazaar, a źródłem natchnienia dla fotografa stały się właśnie słynne obrazy.
Julianne Moore wciela się kolejno w dziewczynę z wachlarzem z obrazu Amedeo Modiglianiego (1919), Adele Bloch-Bauer I sportretowaną przez Gustava Klimta (1907), piękną Rudowłosą Egona Schiele (1917), Madame X Johna Singera Sargenta (1884), Pielęgniarkę Richarda Prince (2003) i roześmianą Kalekę Johna Currina (1997). W której roli podoba się Państwu najbardziej?





{Zdjęcia via: wicked-halo.com}