Dan Witz – nowy de La Tour
Wnętrza ukryte w półmroku i twarze oświetlone tylko słabym, migotliwym światłem – opis niczym z podręczników historii sztuki. Zamykając oczy widzę od razu obrazy Georgesa de La Toura.
Tym razem charakterystyka ta pasuje jednak idealnie także do dzieł współczesnego amerykańskiego malarza Dana Witza. Bohaterki portretów oświetla jednak nie światło świec, ale telefonów komórkowych! Subtelne portrety malowane klasyczną techniką olejną przyciągają niczym magnes.
Poniżej fragment obrazu Georgesa De La Toura “Pracownia stolarska św. Józefa” z ok. 1640 roku
Jeżeli spodobały się Państwu prace Witza zachęcam do obejrzenia obrazów Amy Hill i fotografii duetu Diver & Aguilar, o których pisałam jesienią – są równie intrygujące.



