Ola w krainie czarów
Zdjęcia Oli oczarowały mnie od pierwszego wejrzenia. Surrealistyczne, lekkie, niemal monochromatyczne. Spodobał mi się bajkowy klimat – maski, bańki mydlane, unoszące się postaci, fruwające koty, lewitujące filiżanki.
W dużej mierze to autoportrety. Jak artystka sama wspomina – swoją przygodę z fotografią rozpoczęła w 2005 roku uzbrojona w analogowego Zenita. Dziś pracuje wykorzystując technikę cyfrową. Jej zdjęcia mają jednak w sobie czar dawnych fotografii - czasem są nieostre, lekko przybrudzone i ziarniste. I w tym, jak sądzę tkwi ich niezywkła moc.
Zachęcam do obejrzenia portfolio artystki i odwiedzania jej profilu na Flickr.com.













mnie też się bardzo spodobały jak je zobaczyłam :)
Mają niesamowity klimat! Okazuje się, że w jednym pokoju można wyczarować bajkowe światy! :)