Krwawa porcelana
Prawdę mówiąc nigdy nie przepadałam za porcelaną. Potrafię docenić kunszt artysty, delikatność materii i itd, ale nic nie poradzę na to, że przy okazji ziewam ;) Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Dlatego od razu serce mi mocniej zabiło na widok tych “uroczych” figurek autorstwa Jessici Harrison! Wreszcie coś się dzieje!
Czy można je nazwać dziełami sztuki? Z pewnością trudno przejść obojętnie obok tych makabresek. Mimo, że nie jestem wielbicielką horrorów doceniam zabawę formą, jakiej podjęła się artystka. Bo we mnie też miśnieńska porcelana mimowolnie budzi mordercze instynkty ;)
http://www.jessicaharrison.co.uk/page3.htm








[...] jestem wielbicielką porcelanowych figurek miałam już okazję wspomnieć przy okazji artykułu Krwawa porcelana. Prezentowane poniżej posążki są nie tylko krwawe (przynajmniej co poniektóre), ale część z [...]