71 lat bez Witkacego
Dziś mija 71 rocznica śmierci Witkacego, artysty który jest mi szczególnie bliski. Muszę przyznać, że tak jak w przypadku Beksińskiego dużo bardziej cenię jego twórczość fotograficzną, niż dokonania malarskie. Jego zdjęcia są ponadczasowe, niezwykle bezpośrednie i pełne emocji. Czasem spojrzenie portretowanych wręcz przeszywa na wskroś oglądającego. I znika nagle dystans dziesięcioleci, bo cytując Rolanda Barthes’a:
“Od rzeczywistego ciała, które tu było, pobiegły promienie, które dotykają mnie – mnie, który tu jestem. Nieistotna jest długość trwania przekazu; zdjęcie osoby, której już nie ma, dociera do mnie jak zbłąkane promienie gwiazdy.”








[...] jak zdradza jego autorka Heidi Lender zaczął się od systematycznego cotygodniowego robienia autoportretów zgodnie z założeniem “Stań na ławce. Upewnij się, że jest poniedziałek. Ubierz coś [...]