Chad Wys – dadaista XXI wieku?
Kiedy Marcel Duchamp blisko sto lat temu domalował brodę i wąsy Mona Lisie w swoim dziele L.H.O.O.Q. raz na zawsze zmienił bieg historii. Zrzucając z piedestału najbardziej cenione dzieło w historii sztuki pozwolił artystom na własne, swobodne interpretacje tych obrazów i rzeźb, które od stuleci kształtowały świadomość twórców.
W XXI wieku po metody bliskie dadaistom sięgnął Amerykanin Chad Wys w swoich trzech seriach Brutalized Delights (2009/2010). Artysta bez skrupułów maluje porcelanowe figurki, tnie na kawałki reprodukcje najsłynniejszych płócien, ubiera w nikab Św. Katarzynę Rafaela Santi. Niszcząc, to co dla miłośników sztuki święte, stara się oddać ducha współczesnego świata, w którym króluje graffiti, wielkoformatowy druk i wizualna przemoc.
Nie wszystkim się taka brutalność podoba. Czy dla Państwa prace Chada Wysa to sztuka, czy kicz? Jestem ciekawa opinii!















Nie podoba mi się tylko jak wali te czarne plamy na obrazach. Każdy tak może. Czy staje się przez to artystą?? Brak większego w tym przekazu.